Wywiad z Pawłem Szubskim

Cześć, wszystkim! Zapraszamy do zapoznania się z serią naszych wywiadów z artystami, z którymi współpracuje studio tatuażu ZMORA.

Wywiad nr. 3. Paweł Szubski

Jak długo tatuujesz?

  • Tatuuje z powodzeniem od ok 4 lat.

Co skłoniło cię do zainteresowania się sztuką tatuażu?

  • Sztuką tatuażu zainteresowałem się już jakiś czas temu czytając o różnych grupach etnicznych zamieszkujących obie Ameryki a w tym obecną Alaskę. Tamtejsi mieszkańcy żyli z łowiectwa, ale również fascynującego i bogatego w etniczne wzory rzemiosła. Zdobiąc łodzie oraz swoje stroje również się tatuowali. Były to konkretne wzory przedstawiające zwierzęta, mające wiele wspólnych cech. Zafascynowało mnie to do tego stopnia, że dwa pierwsze tatuaże które ktoś mi wykonał były właśnie w stylu Indian Haidów. Pragnienie ozdabiania ciała przyszło nieco później.

Czy twoje wcześniejsze zainteresowania, hobby lub wykształcenie miało wpływ na aktualnie wykonywany zawód?

  • Zajmując się fotografowaniem dopiero teraz dostrzegam, że to medium pomogło mi w pracy tatuatora, natomiast jestem samoukiem któremu ktoś pokazał jak ma używać narzędzi by robić to co robię. Rysunek nie był mi obcy ale nie ma akademickich podstaw.

W jakich pracach czujesz się najlepiej?

  • Zdecydowanie najlepiej czuje się w pracach opartych o symetrie, ornamenty z dużą ilością detali, skomponowanych z motywami florystycznymi dają mi sporo satysfakcji, prace są efektowniejsze gdy idealnie wpasowują się w anatomię klienta. Oprócz tego serce kradnie mi styl neo tradycyjny którego tematem mogą być ludzie, zwierzęta oraz rośliny. Dobrze czuje się we wzorach graficznych.

W jaki sposób tworzysz projekty tatuażu?

  • Obecnie projektuje głównie w programach graficznych co daje szersze możliwości oraz bardzo bogaty zakres narzędzi i środków wyrazu. Czasami wracam do kartki ołówków i cienkopisów natomiast zazwyczaj finalny projekt powstaje w formie digitalowej umożliwiającej idealne przeniesienie wzoru na skórę. Najczęściej projekty powstają nocami domowym zaciszu, korekty wykonuje już na sesji ale zdarza mi się komponować coś wraz z klientem w studio.

Których wzorów nie podejmujesz się?

  • Lubię wyzwania, oraz przypadki ciężkie gdy klient nie do końca wie co chce sobie wytatuować, na pewno nie podejmuje się wzorów fotorealistycznych oraz kopiowania prac innych artystów. Wchodzę w tematy trudne jeśli jestem pewny, że to będzie sztos.

Czy masz swoich ulubionych artystów, którzy cię inspirują? Czy ich prace mają jakiś wpływ na twoją twórczość?

  • Naturalnie wielu artystów podziwiam i traktuje jako inspiracje, często analizuje to co robią i w jaki sposób to robią by uzyskać dany efekt. Bardziej obserwuje jaki wpływ mają na trendy w sztuce tatuażu, jak bardzo eksperymentują by powstało coś zupełnie innego niż dotychczas. Mocno inspiruje mnie muzyka, oraz emocje które wywołuje. Cały czas w procesie twórczym towarzyszy mi muzyka, polecam to dobry narkotyk.

Czego nie lubisz w zawodzie tatuażysty?

  • To trudne pytanie, jedyną rzeczą której nie lubię w tej pracy to ból pleców. 🤭 Często satysfakcja z wykonanego tatuażu ociera nam te bolesne łzy, natomiast na pewno aspekt zdrowotny jest tutaj kluczowy. Trzeba się ruszać i być aktywnym fizycznie.

Czy masz swoją ulubioną kolorystykę w pracach? Czy jakichś barw unikasz?

  • Zdecydowanie czarny. duża większość moich prac bazuje na czerni natomiast bardzo podobają mi się orientalne połączenia kolorystyczne, chce z tym eksperymentować, zmieniać utarty schemat robienia czarnych konturów, najmniej jednak używam bieli.

Czy przypominasz sobie jakieś nietypowe sytuacje związane z twoją pracą i klientami?

  • Zdarzyły mi się kilka razy dziwne przypadki ale chyba nie ma takich wartych przypomnienia, zwykle wynikały z braku kultury. Z bardziej zabawnych klienci zasypiający podczas sesji, raz zdarzyło tatuować dziewczynę która w trakcie sesji wyznawała mi miłość jednocześnie przeklinając, to było słodkie.

Opowiedz o swoim hobby, jak spędzasz wolne chwile?

  • Moim hobby była i w zasadzie nadal jest fotografia, uwielbiam uliczny reportaż i portret choć od jakiegoś czasu dominuje nad nią tatuaż, poświęciłem mu sporo czasu, energii i chce więcej. Bardzo lubię podróże bardziej te duże niż te małe ale zawsze gdy mam szansę gdzieś wyjechać to cieszę się jak dziecko. Lubię dobre jedzenie i odkrywanie nowych kulinarnych miejsc oraz spotkania z przyjaciółmi. Dużo przyjemności czerpię gdy w piękną pogodę jeżdżę rowerem zupełnie bez celu.

Gdzie widzisz się za rok, pięć czy 10 lat?

  • Na pewno trzymając maszynkę do tatuażu, im dłużej to robię tym bardziej czuję że to jest to. Nie ma znaczenia to, gdzie to robię chce robić to dalej wśród inspirujących ludzi jak teraz. Marzeniem byłoby tworzyć w akceptującej wszystkich mądrej, empatycznej i patrzącej w przyszłość Polsce.

Zachęcamy do śledzenia mediów społecznościowych tego artysty.